Dieta, Zdrowie

W szponach nałogu – kofeina substancją uzależniającą 

Wszyscy doskonale wiemy, że kawa zawiera kofeinę. Co więcej, większość z nas pije ją przede wszystkim z tego powodu. Kofeina bowiem działa na nas pobudzająco i stymulująco. Można nawet powiedzieć, że rozświetla umysł i zwiększa jego wydajność. Dodatkowo niweluje zmęczenie i pomaga w koncentracji.  A do tego wszystkiego, odpowiednio podana kawa smakuje obłędnie. Jak więc z niej zrezygnować? Czy w ogóle powinniśmy? Coraz częściej słyszymy bowiem, że kofeina silnie uzależnia i powinniśmy zaprzestać jej spożywania. Gdzie leży prawda? Przeczytaj poniższy artykuł i poznaj odpowiedzi na te pytania.

 

Czym właściwie jest kofeina?

Światowe spożycie kofeiny szacuje się na poziom około 120 000 ton rocznie, co czyni ją  najbardziej rozpowszechnionym środkiem stymulującym na świecie. Kofeina to alkaloid, który występuje w wielu roślinach: kawie, herbacie, yerba mate, guaranie czy kakao. I w zależności od źródła jej pochodzenia, nazywana jest także teiną – gdy źródłem jest herbata, guaraniną – gdy pochodzi z guarany i mateiną – gdy pochodzi z yerba mate. Czysta kofeina to biały proszek lub kryształy o kształcie igieł, bezwonne, o gorzkim smaku. Możne być również otrzymywana syntetycznie.

I chociaż kofeina kojarzy nam się przede wszystkim z kawą i herbatą, należy pamiętać, że jest również stosowana jako dodatek do niektórych produktów, w tym napojów energetyzujących czy gazowanych, np. coca-coli.

 

Skąd w nas taka potrzeba spożywania kawy?

Uczucie delikatnego podekscytowania, gotowości do działania i trzeźwości umysłu − nikogo nie dziwi, że to główne powody, dla których z taką przyjemnością sięgamy po kolejną i kolejną filiżankę czarnego napoju. 

Jak zostało wspomniane, kofeina działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Spożywana w racjonalnej dawce ilościach pobudza, poprawia samopoczucie i koncentrację. Badania wskazują, że zapobiega demencji i najprawdopodobniej chorobie Alzheimera. Dane pokazują również, że dwie filiżanki kawy dziennie zmniejszają ryzyko przedwczesnej śmierci w wyniku chorób serca, chorób płuc, udaru czy infekcji. Jak na razie same plusy. Można nawet wysnuć wniosek, że kofeina jest zdrowa. Dlaczego więc by jej nie spożywać? Większość źródeł przekonuje, żeby owszem, pić kawę. Kluczem są jednak racjonalne ilości. Według Instytutu Żywności i Żywienia umiarkowane spożycie kofeiny oznacza dawkę nie przekraczającą 300 mg dziennie, co przekłada się na 4 filiżanki kawy rozpuszczalnej. Oczywiście nie dla każdego – szczególną ostrożność powinny zachować osoby wrażliwe na kofeinę, kobiety w ciąży, młodzież, osoby ze schorzeniami wątroby, chorobą wieńcową i nadciśnieniem. Kofeinę można bowiem „przedawkować”. I wbrew pozorom, to niesie już za sobą poważne konsekwencje. Kofeina w dawce powyżej 0,5 g może spowodować nadmierne pobudzenie psychoruchowe, następnie nudności, wymioty i osłabienie, a nawet przyśpieszenie i niemiarowość serca. Dawka śmiertelna kofeiny dla dorosłego zdrowego człowieka wynosi ok. 10 gramów, a śmierć następuje zazwyczaj w wyniku migotania komór serca. Prawdziwe zatrucia kofeiną są jednak bardzo, bardzo rzadkie. Historia jednak zna i takie przypadki. 

Jak dochodzi do uzależnienia?

Przyjmowana w zbyt dużych dawkach kofeina może powodować uzależnienie fizyczne, nierzadko również psychiczne. O nałogu decyduje bowiem nie tylko liczba wypijanych filiżanek, ale i nasze wewnętrzne nastawianie. Jeżeli nie potrafimy, po prostu nie chcemy zrezygnować z kawy, sięgamy po nią z potrzeby, z przyzwyczajenia, a dodatkowo jesteśmy w stanie zaniedbać ważne sprawy na rzecz zaspokojenia głodu kofeinowego, to tak – zdecydowanie mowa tu o uzależnieniu, również psychicznym.

Objawy uzależnienia od kofeiny to między innymi: chroniczne zmęczenie, otępienie, a nawet stany lękowe czy niepokój. Osoby uzależnione dotykają także dolegliwości żołądkowo-jelitowe oraz obniżony apetyt. Niestety, często nie są one łączone z przyjmowaniem kofeiny, co prowadzi do pomyłek diagnostycznych i niepowodzeń w leczeniu. A ludzki organizm w stanie uzależnienia, pragnie nieustannie zwiększać ilość przyjmowanej kofeiny, by móc uzyskać pożądane efekty. Zamiast więc ją ograniczyć, będziemy jej przyjmować więcej.

Gdy spożywamy kofeinę regularnie, w ilościach przekraczających normę i postanowimy to zmienić, możemy odczuwać skutki jej odstawienia. Już w ciągu pierwszej doby prawdopodobnie będziemy narzekać na bóle głowy, senność, zmęczenie, drażliwość i zaburzenia koncentracji. Potem mogą dołączyć też mdłości czy pogorszenie ogólnej sprawności fizycznej. Objawy te mogą towarzyszyć nam nawet kilka tygodni. 

Ryzyko nadużywania kofeiny nie jest jednak bardzo wysokie. Wynika to przede wszystkim z faktu, że gdy przyjmiemy jej zbyt duże ilości, to z każdym kolejnym wypitym kubkiem czujemy się po prostu gorzej. Zamiast delikatnej euforii i kopa do działania – zaczynamy odczuwać niepokój i ogólne pogorszenie samopoczucia. Tak więc kofeina, mimo że jest środkiem psychoaktywnym i do pewnego stopnia uzależniającym, nie zagraża funkcjonowaniu społeczeństwa. ponieważ ograniczenie jej spożywania następuje niejako samoistnie. Niemniej jednak, nie jest całkowicie obojętna dla naszego organizmu. Warto zatem zachować umiar i po prostu spożywać kawę w racjonalnych ilościach. 

PODSUMOWUJĄC

Kofeina jest najbardziej rozpowszechnioną substancją psychoaktywną na świecie – jej  spożycie szacuje się na około 120 000 ton rocznie. Występuje w kawie, herbacie, napojach energetycznych i suplementach diety. No właśnie… kawa! To ona jest głównym źródłem kofeiny w naszej diecie. Dlaczego tak wielu ludzi codziennie po nią sięga? Smak, aromat i pobudzające właściwości tego napoju są chyba wystarczająca odpowiedzią. Dodatkowo, kofeina może zmniejszać ryzyko choroby Alzheimera, Parkinsona czy cukrzycy typu 2.

Niestety, jak każda używka i kofeina może powodować uzależnienie, a jej nadmierne spożywanie przyczynia się do częstszego występowania zawału serca i nadciśnienia tętniczego. Ze względu na nasze zdrowie, nie możemy dopuścić do sytuacji, w której kawy spożywamy po prostu za dużo. Spytacie ile to „za dużo”? Odpowiedź nie jest prosta. Udowodniono bowiem, że szybkość metabolizowania kofeiny jest uwarunkowana genetycznie.

 Dlatego niezwykle ważne jest dostosowanie dziennej dawki kofeiny do swoich predyspozycji osobniczych. Jak je poznać? Na to mamy rozwiązanie. Dzięki naszemu Indywidualnemu Raportowi Genetycznemu dowiesz się czy posiadasz predyspozycje do nietolerancji kofeiny i jaka jej dawka będzie dla Ciebie odpowiednia.

Nie odkładaj swojego zdrowia na później! Wejdź na ogen.pl i zacznij korzystać ze swoich genów już dziś!

Tagged , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *